world of kroo

25 lipca, 2010

O Narodowym Spisie Powszechnym 2011

Napisane w: Przemyślenia (0)

Za rok o tej porze zakończony już będzie w naszym kraju Narodowy Spis Powszechny. Idea ponoć stara jak świat, praktykowana jeszcze w starożytnym Rzymie. Do dzisiejszego świata, przynajmniej moim zdaniem, nie pasuje kompletnie.

Głównym założeniem spisu jest dostarczenie Miłościwie Nam Rządzącym informacji potrzebnych do prawidłowego i jak najlepszego funkcjonowania państwa (szczegóły na oficjalnej stronie). Do wzięcia udziału w spisie namawiać będą lokalnej sławy gwiazdy (w US and A robił to Endrju Gołota), media publiczne będą miały obowiązek poświęcenia odpowiedniej ilości czasu antenowego na spoty proapgujące wpis. Pytanie jednak jest takie - dlaczego propaguje i namawia się do wzięcia udziału w czymś, co z założenia jest obowiązkowe? I tutaj zaczynają się schody, które bardzo mi się nie podobają.

Nie jestem jakimś anarchistą ani zwolennikiem NWO, moim mottem nie jest Fuck The System, nic z tych rzeczy. Jestem wolnym obywatelem, który żyje w wolnej (?) Polsce. Dlaczego więc zmusza się mnie do wzięcia udziału w szczegółowej ankiecie dotyczącej mojego życia? Ankiecie, co bardziej bulwersujące, nieanonimowej!

Niektórzy dziwią się mojemu podejściu do spisu. "Przecież to jest stosowane od lat w wielu krajach, dlaczego tak się oburzasz?" - pytają. Otóż jestem typem człowieka, który nie lubi udzielać na swój temat szczegółowych informacji jeśli nie musi. Nie lubię jak nasz Wielki Brat wchodzi z butami w moje życie. Oczywiście, nie zaprzeczę, że robi to w wielu innych dziedzinach, ale nie podoba mi się stawianie mnie w roli przesłuchiwanego, który ma obowiązek odpowiadać na pytania rachmistrza (posiadającego w chwili wykonywania swoich czynności statusu funkcjonariusza publicznego!). I to, co najważniejsze, odpowiadać zgodnie z prawdą bowiem jak mówi ustawa:

Art. 23. Kto:
1) wbrew obowiązkowi określonemu w art. 8 ust. 3 nie przekazuje posiadanych danych objętych spisem,
2) wbrew obowiązkowi określonemu w art. 9 ust. 1 odmawia udzielenia ścisłych, wyczerpujących i zgodnych z prawdą odpowiedzi na pytania dotyczące danych określonych w ustawie i załączniku do rozporządzenia nr 763/2008
- podlega karze grzywny.


Czyli muszę odpowiedzieć na pytania gdzie pracuję, ile zarabiam, jakie mam mieszkanie itp. Nie muszę jedynie dzielić się informacją o pozostawaniu w związku nieformalnym (czyli małżeństwo muszę zgłosić), wyznaniu i liczby dzieci posiadanych oraz planowanych (art.6 pkt.3 ustawy o NSP). Dziękuję za okazaną mi łaskę.

Nie zrozumcie mnie źle. Jestem w stanie zaakceptować ideę spisu powszechnego (chociaż czy poprzedni do czegoś się przydał?), ale nigdy nie zaakceptuję tego, iż do odpowiedzi będą przypisane moje szczegółowe dane osobowe. Nie przekonuje mnie też argumentacja zawarta na oficjalnej stronie spisu. Wybaczcie prawi i troszczący się o nas posłowie - te wszystkie cele, które wymieniacie są do osiągnięcia również poprzez przeprowadzenie anonimowego spisu. Do czego więc tak naprawdę potrzebne wam są informacje o waszych podwładnych?

21 lipca, 2010

Trzy wizje fotograficzne

Napisane w: Fotografia (0)

W sumie nowy obiektyw kupiłem sobie już dosyć dawno, ale dopiero teraz jakoś znalazłem wenę na publikację zdjęć wykonanych z jego (oraz niewielką "szopa") pomocą. ;) Szału jak zwykle nie ma, ale komentarze mimo wszystko zawsze będą mile widziane. :P

Dziś dwie fotki wykonane Canonem 50mm oraz jedna już dosyć stara zrobiona kitem 18-55mm, którą jakiś czas temu wrzuciłem, ale zapomniałem wspomnieć we wpisie. Pozują - Madzia, Renia oraz malutka Ninka. Zapraszam.

15 lipca, 2010

Game Boyowa koszulka

Napisane w: Ogólne (0)

Nie wiem czy tylko ja tak mam, ale wyznaję zasadę, że T-shirt powinien coś sobą przedstawiać. Nie lubię jednolitych koszulek, zawsze musi być jakiś bazgroł lub rysunek.

W związku z tym, postanowiłem sobie sprawić koszulkę, która przedstawia moją (dziś już niestety nieco mniejszą) pasję - nieśmiertelną konsolkę od Nintendo czyli tytułowego Game Boya. Zakupiona w GhostClothing dotarła wczoraj i muszę przyznać, że jest zacna. Wprawdzie bardziej podobała mi się czarna, ale cóż, przynajmniej nie będę przyciągał promieni słonecznych. ;)



Czekam teraz na inne wzory i liczę na więcej motywów stricte konsolowych.
  • Tanie wtorki w kinie Helios
    Bilet na każdy seans analogowy - 13 PLN
    Bilet na każdy seans 3D - 16 PLN

    Chyba się opłaca, szczególnie jeśli chodzi o 3D, prawie 10 PLN różnicy w stosunku do innych dni i cen w innych kinach. Gorzej z terminem bo to w tygodniu, ale cóż, coś za coś. Ja polecam.
  • "The Ten" w polskich kinach
    Tak sobie przeglądam zapowiedzi polskich premier na Filmwebie i jestem w szoku. The Ten [ link ], film obrazujący w sposób humorystyczny dziesięć przykazań trafi na nasze ekrany. Co z tego, że prawie po 3 latach, i tak jestem w szoku, że się odważyli. Teraz tylko czekać na protesty. ;>

    A sam film słaby nieco.
  • Tanie Pringlesy
    W Piotrze i Pawle fajna promocja - tuba Pringlesów za 4.99 PLN. Jak na polskie realia to całkiem mało. Zwykle kosztują 7-8 PLN.
  • Jabber:
  • E-mail: krupier gmail com

Foto

O blogu

Krupier: Niedoszły fotograf, fan wszelkiej maści konsolowej rozrywki z naciskiem na Nintendo i Sony, kolekcjoner gier i osprzętu. W dzieciństwie miał w pokoju Klub Detektywów dlatego dziś z dużym zainteresowaniem ogląda i czyta kryminały. Maniak Monka, Mentalisty i wszelkiej maści innych dobrych filmów. Słucha wszystkiego co się nadaje do słuchania. Pisze bloga w wolnych chwilach i napływach weny, której ostatnio brak. Może kiedyś wróci.

Krupier poleca: